Naklejasz wieczorem, śpisz, rano jesteś lżejszy. Ktoś tę obietnicę bardzo skutecznie sprzedaje, bo zainteresowanie plastrami wzrosło przez ostatni rok kilkukrotnie.

Sprawdziłem, co da się o nich znaleźć w bazach badań. Wynik jest krótszy, niż się spodziewałem, i to jest najważniejsza informacja w całym tekście.

Czy plastry na odchudzanie działają

Nie ma badania na ludziach, które by to pokazało.

To zdanie brzmi mocno, więc precyzuję, co dokładnie znaczy. Nie znaczy, że plastry przebadano i wypadły źle. Znaczy, że przy naklejanych plastrach na odchudzanie badań z losowym doborem uczestników po prostu nie ma, a kategoria żyje na deklaracjach producentów.

Najbliższy punkt odniesienia to przegląd systematyczny z 2021 roku, który przejrzał ponad 20 tysięcy publikacji i wyłuskał z nich 315 badań z losowym doborem nad suplementami i terapiami alternatywnymi w odchudzaniu.2 Tylko 52 z nich, czyli 16,5 procent, miały jakość wystarczającą, żeby cokolwiek na nich oprzeć. Z tych 52 istotną różnicę w masie ciała pokazało 16, a efekty mieściły się w przedziale od 0,3 do 4,93 kg. Plastry nie znalazły się wśród interwencji z użytecznymi danymi.

Druga metaanaliza z tego samego roku zebrała 67 badań z placebo nad suplementami z pojedynczym składnikiem.3 Chitozan, glukomannan i sprzężony kwas linolowy dały różnice istotne statystycznie, ale żaden nie przekroczył progu istotności klinicznej, który autorzy ustawili na 2,5 kg. Wniosek autorów jest jednoznaczny: na dziś nie ma podstaw, żeby rekomendować którykolwiek z tych suplementów do odchudzania.

Jeśli więc doustne suplementy, które trafiają wprost do żołądka, wypadają tak słabo, to plaster musi najpierw pokonać przeszkodę, o której producenci nie wspominają.

Dlaczego skóra nie przepuszcza tego, co obiecuje plaster

Skóra nie jest sitkiem. Jej zewnętrzna warstwa rogowa to zbita bariera, której zadaniem jest nie wpuszczać do środka rzeczy z zewnątrz. Robi to skutecznie.

W dermatologii funkcjonuje reguła 500 daltonów: żeby cząsteczka miała szansę przejść przez warstwę rogową, jej masa musi być mniejsza niż około 500 daltonów.1 Autorzy wskazują trzy argumenty. Praktycznie wszystkie znane alergeny kontaktowe są poniżej tej granicy, bo większe cząsteczki nie wnikają i nie mają jak uczulić. Wszystkie leki stosowane miejscowo w dermatologii są poniżej. Wszystkie substancje używane w prawdziwych systemach plastrów przezskórnych, jak nikotyna, hormony czy leki przeciwbólowe, także są poniżej.

To nie jest cała historia, bo o wchłanianiu decyduje też rozpuszczalność w tłuszczach i stężenie. Ale reguła 500 daltonów wystarcza, żeby zadać producentowi jedno pytanie: ile Twojej substancji przechodzi przez skórę i skąd to wiadomo. Odpowiedzi na to pytanie nie znalazłem przy żadnym z popularnych plastrów.

Warto też zauważyć, w czym plastry przezskórne naprawdę są dobre. Działają, gdy trzeba dostarczyć mały, silny lek w stałym tempie przez wiele godzin. Odchudzanie nie jest procesem, który sterowany jest jedną cząsteczką wsączaną w skórę brzucha, więc nawet skuteczny transport nie rozwiązałby problemu.

Które plastry faktycznie zadziałały i na kim je testowano?

W tym miejscu zaczyna się część, którą sprzedawcy cytują najchętniej, i to jest właśnie moment, w którym trzeba czytać uważnie.

Badania nad plastrami przeciw otyłości istnieją i część z nich pokazuje realny efekt. Tylko że chodzi w nich o mikroigłowe plastry rozpuszczalne, czyli matrycę setek mikroskopijnych igieł, które przebijają warstwę rogową i uwalniają substancję pod nią. To omija barierę, zamiast ją pokonywać.

BadanieNa kimCo zastosowanoWynik
Dangol i wsp., 20174myszy z otyłością wywołaną dietąmikroigłowy plaster z kofeiną, 6 tygodniokoło 12,8 procent spadku masy ciała
Wang i wsp., 20255szczury z otyłością wywołaną dietąmikroigłowy plaster z emodyną plus naświetlanie podczerwieniąistotny spadek masy ciała i udziału tłuszczu

Zwróć uwagę na kolumnę „na kim”. Myszy i szczury. W drugim badaniu skóra brzucha zwierzęcia była dodatkowo nagrzewana laserem do 48 stopni Celsjusza, co jest zabiegiem laboratoryjnym, a nie czynnością do wykonania w łazience.

Wynik na gryzoniu jest przesłanką do dalszych badań, nie dowodem dla człowieka. Droga od skutecznego wyniku u myszy do skutecznego produktu dla ludzi kończy się porażką znacznie częściej niż sukcesem, a w otyłości szczególnie.

Praktyczny wniosek jest prosty. Jeśli plaster, który oglądasz, nie ma igieł, to nie jest ta technologia, o której mówią te badania. Jeśli ma mikroigły, to nadal nie ma za sobą badania na ludziach z pomiarem masy ciała.

A co z pomiarem obwodu, który pokazują reklamy?

Tu jest najczęstsza sztuczka i warto ją znać, bo pojawia się nie tylko przy plastrach.

Istnieje porządne badanie kosmetyku wyszczuplającego: 78 kobiet, podwójnie ślepa próba z placebo, 12 tygodni stosowania preparatu z kofeiną, karnityną, forskoliną i retinolem.6 Po czterech tygodniach zanotowano istotne zmniejszenie obwodu brzucha, bioder i talii, poprawił się też wygląd skóry.

I teraz uczciwa część. Zmniejszenie obwodu nie jest tym samym co ubytek tłuszczu. Obwód schodzi także wtedy, gdy poprawia się napięcie i nawodnienie skóry oraz gdy zmniejsza się obrzęk. Badanie nie wykazało spadku masy ciała ani ubytku tkanki tłuszczowej, bo tego nie mierzyło. Producent, który cytuje ten typ wyniku pod hasłem „udowodnione odchudzanie”, mówi rzecz, której z tego badania nie da się wyczytać.

Ta sama zasada dotyczy zdjęć „po dwóch tygodniach”. Inne światło, inna postawa, wciągnięty brzuch i mniej soli poprzedniego dnia dają różnicę, którą widać na fotografii, a której nie ma na wadze ani w tkance tłuszczowej.

Czy w aptece można kupić plastry odchudzające?

Tak, i to jest jedno z częstszych źródeł nieporozumienia, bo apteka sprzedaje nie tylko leki.

Plastry na odchudzanie trafiają na półkę jako kosmetyki albo wyroby ogólne, a nie jako produkty lecznicze. Znaczy to, że nie musiały przejść badań skuteczności ani zostać dopuszczone przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych. Ten sam mechanizm działa w drogerii: jeśli pytasz, czy w Rossmanie można kupić plastry odchudzające, odpowiedź brzmi tak samo, bo kryterium wejścia na półkę jest bezpieczeństwo i zgodność deklaracji, a nie dowód, że produkt odchudza.

Innymi słowy: miejsce sprzedaży mówi o kanale dystrybucji, a nie o dowodzie. Aspiryna i plaster na odchudzanie mogą leżeć na sąsiednich półkach i przejść zupełnie inną drogę, zanim tam trafiły.

Pojedynczy beżowy plaster materiałowy bez nadruku na lnianej tkaninie, obok szklanka wody i zwinięty centymetr

Jak plastry wypadają na tle innych opcji?

Wszystkie opcje ocenione w tych samych kolumnach, łącznie z naszą własną.

OpcjaCo obiecujeCo pokazują badaniaDla kogoUczciwe ograniczenie
Plaster na odchudzaniespalanie tłuszczu przez skórę, bez dietybrak badań na ludziach, bariera 500 daltonów stoi na drodzedla nikogo, kto chce efektu na wadzenie ma dowodu, że robi cokolwiek poza podrażnieniem skóry
Krem wyszczuplającymniejszy obwód i gładsza skóramniejszy obwód i lepszy wygląd skóry, bez wpływu na masę ciała6dla kogoś, komu zależy na wyglądzie skóry, nie na wadzeefekt kosmetyczny, znika po odstawieniu, koszt stały
Suplement doustny z badaniamiwsparcie odchudzaniaod 1 do 1,8 kg różnicy przy najlepszych składnikach, poniżej progu istotności klinicznej3dla kogoś, kto ma dietę pod kontrolą i chce dołożyć niewielekilka procent efektu za stały wydatek co miesiąc
Deficyt kalorycznyubytek tkanki tłuszczowejjedyny mechanizm z powtarzalnym efektem u ludzidla każdego, kto chce zmiany na wadze i w obwodziewymaga świadomej zmiany jedzenia i cierpliwości liczonej w miesiącach
Leki na receptęduży ubytek masy ciałanajmocniejszy efekt spośród opcji z tej tabelidla osób z otyłością i wskazaniami, po kwalifikacji lekarskiejrecepta, koszt, działania niepożądane, powrót wagi po odstawieniu
Wiedza i plan (nasz ebook)zrozumienie, co robić i w jakiej kolejnościsam ebook nie był badany, opiera się na cudzych badaniach, do których linkujedla kogoś, kto wie, że problemem jest wykonanie, nie brak informacjiżaden tekst nie schudnie za Ciebie, a przy chorobie tarczycy albo cukrzycy nie zastąpi lekarza

Co robiłbym zamiast

Nie dlatego, że jestem przeciwko skrótom. Dlatego, że akurat ten skrót prowadzi donikąd, a pieniądze i, co gorsza, kolejne trzy tygodnie nadziei już zostały wydane.

  1. Policz swoje zapotrzebowanie i deficyt. To zajmuje pięć minut i jest jedyną liczbą, która realnie steruje wynikiem. Jak to zrobić bez zgadywania, opisuję w haśle o deficycie kalorycznym, a wyliczyć możesz w kalkulatorze zapotrzebowania.
  2. Zmierz obwód talii i zapisz datę. Waga potrafi stać, kiedy obwód schodzi. Bez punktu odniesienia nie odróżnisz postępu od jego braku.
  3. Podnieś białko w pierwszym posiłku dnia. Najtańsza zmiana, która realnie zmniejsza łączną liczbę zjedzonych kalorii, bo działa na sytość, a nie na silną wolę.
  4. Daj temu 12 tygodni. Tyle trwa uczciwy plan, który rozpisałem w haśle jak schudnąć z brzucha.

Jeśli wróciłeś do szukania skrótów po tym, jak poprzednie podejście nie wyszło, przejrzyj resztę kategorii leki i suplementy na odchudzanie oraz to, co napisałem o brzuchu kortyzolowym. Zdarza się, że problemem nie był brak dyscypliny, tylko zła diagnoza tego, co się właściwie dzieje.

Dla porównania, żeby było widać różnicę między obietnicą a czymś mierzalnym: trzy nasze przepisy dają 1 237 kcal i 97 g białka przy 60 minutach w kuchni, a najtańsza pozycja, serek wiejski z pomidorkami, to 255 kcal i 24 g białka w trzy minuty. To są liczby, które sprawdzisz na własnej wadze w dwa tygodnie.

Kiedy plaster jest sygnałem ostrzegawczym

Dwie sytuacje, w których warto się zatrzymać.

Plaster obiecujący działanie leku. Część produktów sprzedawanych online odwołuje się w opisie do mechanizmu GLP-1, czyli tego, na którym działają leki na receptę. Produkt, który naprawdę działałby jak lek, musiałby być zarejestrowany jako lek. Jeśli nie jest, to albo nie działa, albo zawiera coś, czego nie powinien. Amerykański urząd FDA prowadzi rejestr produktów odchudzających, w których wykryto niezadeklarowane substancje lecznicze, i lista ta jest długa.

Podrażnienie skóry. Zaczerwienienie, pieczenie i wysypka pod plastrem to jedyny efekt, który przy tej kategorii zdarza się na pewno. Jeśli się pojawi, plaster schodzi.

Jeden krok na dziś

Weź opakowanie plastra, który rozważasz, i znajdź na nim nazwę substancji czynnej oraz jej deklarowaną dawkę. Potem poszukaj tej nazwy w wyszukiwarce PubMed razem ze słowami transdermal weight loss. Jeśli nie znajdziesz badania na ludziach, masz odpowiedź, i zajęło Ci to trzy minuty.

Podsumowanie w trzech zdaniach

Nie znalazłem badania na ludziach, które pokazywałoby, że naklejany plaster na odchudzanie zmniejsza masę ciała, a fizyka skóry tłumaczy, dlaczego takiego badania nie ma. Plastry, które w badaniach zadziałały, przekłuwają skórę mikroigłami i testowano je na myszach oraz szczurach, więc nie są tym, co kupisz w drogerii. Wynik na wadze bierze się z deficytu kalorycznego, a nie z tego, co przyklejone.